„Wiedźmin 3: Dziki Gon” zachwyca rozbudowanym światem, wciągającą fabułą i trudnymi wyborami, ale podobnych emocji można szukać także w innych grach. W tym artykule przedstawiamy 12 świetnych alternatyw, które oferują niezapomniane przygody, ciekawych bohaterów i rozległe krainy do odkrycia. Znajdziesz tu zarówno mroczne opowieści fantasy, jak i gry czerpiące z innych gatunków, lecz równie mocno angażujące. Sprawdź, która z nich najlepiej wypełni pustkę po kolejnej wizycie na Szlaku.
Od premiery w 2015 roku „Wiedźmin 3: Dziki Gon” pozostaje jednym z moich ulubionych RPG-ów z otwartym światem. Doceniam rozległe lokacje, dziesiątki godzin głównej fabuły, setki zadań pobocznych i wybory, które rzadko sprowadzają się do prostego podziału na dobro i zło. Jeśli szukasz podobnie wciągającej historii, rozległego świata lub klimatycznej przygody, poznaj te propozycje zamiast ponownie przemierzać Velen i Skellige.
Oto 12 alternatyw dla „Wiedźmina 3”: od rozbudowanych RPG-ów, które mogą zająć ponad 100 godzin, po kameralne opowieści skupione na bohaterach, walce i klimacie. Każda oferuje coś innego, ale wszystkie mają światy warte odkrycia, zapadające w pamięć historie i przygody, do których chce się wracać.
Porównanie gier podobnych do „Wiedźmina 3”
| Gra | Świat i klimat | Najważniejsze cechy | Warto wybrać, jeśli szukasz… |
|---|---|---|---|
| Cyberpunk 2077 | Futurystyczne Night City podzielone na sześć dzielnic | Rozbudowana opowieść, barwne postacie, zadania poboczne i swoboda łączenia walki, skradania oraz hakowania | Wciągającej historii i różnorodnej rozgrywki w otwartym świecie |
| Kingdom Come: Deliverance II | Realistyczne Czechy XV wieku, bez magii i potworów | Wymagająca walka, potrzeby Henryka, zadania rozwiązywane na wiele sposobów i reakcje mieszkańców | Historycznej przygody i wiarygodnego średniowiecznego świata |
| Baldur’s Gate 3 | Świat fantasy oparty na zasadach Dungeons & Dragons | Turowe starcia, drużyna z własnymi historiami i wybory o dalekosiężnych konsekwencjach | Fabularnego RPG, eksperymentowania i decyzji kształtujących przebieg przygody |
| The Elder Scrolls V: Skyrim | Mroźna prowincja fantasy z miastami, osadami i lochami | Swobodna eksploracja, gildie, zadania poboczne oraz rozwój postaci w wybranym tempie | Samodzielnego wyznaczania celów i odkrywania świata |
| Elden Ring | Mroczne, rozległe Ziemie Pomiędzy | Wymagające walki z bossami, bogaty arsenał i historia odkrywana w dialogach, przedmiotach oraz lokacjach | Trudnych starć i swobodnej eksploracji pełnej sekretów |
| Dragon’s Dogma 2 | Fantastyczny świat, w którym wyprawy przynoszą nieprzewidywalne spotkania | Dynamiczne walki z potworami, wspinanie się na przeciwników i wsparcie personalizowanych Pionków | RPG akcji skupionego na walce i niespodziewanych przygodach |
| Horizon Forbidden West | Postapokaliptyczny Zachód Ameryki z lasami, pustyniami i zatopionymi ruinami | Taktyczne starcia z mechanicznymi bestiami, eksploracja i wyrazista bohaterka | Widowiskowej przygody w otwartym świecie |
| Ghost of Tsushima | Malownicza, XIII-wieczna Japonia podczas mongolskiej inwazji | Walka samuraja, wybór między kodeksem a podstępem oraz eksploracja prowadzona przez elementy świata | Klimatycznej opowieści o samuraju i pięknych widoków |
| Assassin’s Creed Odyssey | Rozległy świat starożytnej Grecji, pełen wysp i miast | Swoboda rozwoju bohatera, decyzje wpływające na zakończenia i ponad 100 godzin zawartości | Długiej przygody, odkrywania historii i różnorodnych aktywności |
| Red Dead Redemption 2 | Dziki Zachód u schyłku XIX wieku | Żyjący własnym rytmem świat, wyraziści bohaterowie, polowania i spotkania zmieniające się w osobne historie | Przyziemnej, skupionej na postaciach opowieści i swobodnej eksploracji |
Lista 12 gier fabularnych podobnych do Wiedźmina 3:
Cyberpunk 2077
Baldur’s Gate 3
Kingdom Come: Deliverance 2
Dragon’s Dogma 2
Elden Ring
Ghost of Tsushima
Red Dead Redemption 2
Assassin’s Creed: Odyssey

Banishers: Ghosts of New Eden
Horizon Forbidden West
The Elder Scrolls V: Skyrim
Dragon Age: Inquisition
Cyberpunk 2077 – rozbudowana opowieść w świecie Night City
Po Wiedźminie 3 szukałem kolejnej wielkiej opowieści CD Projekt RED, ale Cyberpunk 2077 przeniósł mnie do zupełnie innego świata. Futurystyczne Night City dzieli się na 6 dzielnic, a jego krajobraz tworzą neony, megabloki, kluby i reklamy korporacji. Gram jako V, którego płeć i wygląd wybieram samodzielnie. W jego głowie zagnieżdża się Johnny Silverhand — rockman-terrorysta grany przez Keanu Reevesa. Szukając rozwiązania tego problemu, poznaję barwne postacie i odkrywam kolejne zakątki metropolii. Główny wątek wciąga, jednak najmocniej zapamiętałem rozbudowane zadania poboczne i bohaterów, do których łatwo się przywiązać.
Przede wszystkim cenię swobodę działania: mogę hakować systemy i wyłączać kamery, skradać się albo ruszyć do walki z bronią w ręku. Płynny rozwój postaci pozwala łączyć style bez wybierania klasy, a arsenał obejmuje pistolety, strzelby, katany oraz broń typu Power, Tech i Smart. Ponad 20 wszczepów zmienia możliwości V i jego interfejs. Między misjami przemieszczam się samochodem lub motocyklem, zwiedzam megastruktury i podejmuję dziesiątki aktywności. Dzięki kompaktowemu układowi Night City rzadko tracę czas na przejazdy przez puste przestrzenie. Gra zadebiutowała 10 grudnia 2020 roku na PC, PS4, PS5, Xbox One i Xbox Series X/S; oferuje polski dubbing i napisy. Choć techniczne niedoróbki czasem wybijają z rytmu, a wybory nie zawsze mają dalekosiężne konsekwencje, klimat, misje i różnorodna rozgrywka czynią z niej świetną propozycję dla fanów Wiedźmina 3.
Kingdom Come: Deliverance II – realistyczna przygoda w średniowieczu
Po Wiedźminie 3 czasem wybieram średniowieczną przygodę bez potworów i magii, więc wracam do Kingdom Come: Deliverance II. Wcielam się w Henryka, syna kowala, i przemierzam XV-wieczne Czechy, uwikłane w polityczne intrygi, zemstę i trudne wybory. Warhorse Studios rozwinęło pomysł z pierwszej części: stworzyło świat dwukrotnie większy, a nad grą pracowało przez sześć lat w zespole liczącym około 250 osób. Akcja prowadzi między innymi do Kuttenbergu, czyli dzisiejszej Kutnej Hory, leżącej około 30 kilometrów od Ratajów i 50 kilometrów od Pragi. Miasto rywalizowało niegdyś ze stolicą, a jego mieszkańcy i okolice wiarygodnie dopełniają historię Henryka. CryEngine napędza świat gry, zaś ponad pięć godzin filmowych scenek rozwija fabułę. Największe wrażenie robią jednak codzienne szczegóły, które nadają średniowieczu autentyczność.
W grze znajdziemy kilka elementów, które składają się na jej średniowieczny charakter:
- walkę wymagającą wprawy oraz kuszę i wczesną broń palną,
- potrzebę jedzenia, snu i dbania o higienę,
- rozwijanie umiejętności i rozmowy z mieszkańcami reagującymi na zachowanie Henryka,
- zadania, które można rozwiązywać bez walki, uczciwie albo na skróty,
- romanse, minigrę planszową i możliwość pogłaskania psa.
Walka wymaga wprawy, więc Henryk nie zostaje mistrzem miecza po kilku minutach. Kusza i wczesna broń palna urozmaicają starcia, ale nie zmieniają gry w strzelankę. Muszę też jeść, spać i dbać o higienę, a przy tym rozwijać umiejętności oraz rozmawiać z mieszkańcami, którzy reagują na moje zachowanie. Zadania mogę rozwiązywać bez walki, postępować uczciwie albo iść na skróty. Czekają też romanse, minigra planszowa i możliwość pogłaskania psa. To świetna alternatywa dla Wiedźmina 3, jeśli zamiast smoków, magii i ratowania świata wolę historyczne realia oraz przygodę, w której nawet zwykła wizyta w mieście może przysporzyć kłopotów.
Baldur’s Gate 3 – fabularne rpg pełne trudnych wyborów
Po „Wiedźminie 3” sięgam po „Baldur’s Gate 3”, gdy chcę, by moje decyzje zmieniały bieg wydarzeń. Larian Studios przeniosło zasady piątej edycji Dungeons & Dragons do turowej przygody fantasy. Tworzę bohatera albo wybieram gotową postać, kompletuję drużynę i szukam sposobu na pozbycie się pasożyta, który może przemienić mnie w łupieżcę umysłów. Najpierw walczę o przetrwanie; ratowanie świata — jeśli się na nie zdecyduję — przychodzi później. Dialogi, sojusze i konflikty pozwalają rozwiązywać problemy na wiele sposobów, a pozornie drobna rozmowa może mieć konsekwencje kilka godzin później. Czekają też taktyczne starcia, zagadki środowiskowe, sekretne przejścia i towarzysze z własnymi historiami. Mogę lepiej ich poznać, skłócić z resztą drużyny albo pomóc im zmierzyć się z dawnymi demonami.
W „Baldur’s Gate 3” każda decyzja może otworzyć nową drogę albo zamknąć inną. To przygoda, która nagradza ciekawość, uważność i gotowość do eksperymentowania.
Gra rzadko podsuwa oczywiste odpowiedzi: jeden wybór może kogoś ocalić, a zarazem skrzywdzić kogoś innego, zaś bezczynność również ma konsekwencje. Historia obejmuje trzy akty. Pierwszy dopracowano szczególnie starannie i wypełniono pobocznymi wątkami, natomiast w trzecim trafiam do Wrót Baldura. Nawet po ponad 30 godzinach eksploracji mogę tam nie odkryć wszystkich sekretów. Gra ma jednak słabsze strony: liczne mechaniki początkowo przytłaczają, a zadania poboczne w kolejnych aktach bywają nierówne. Mimo to świat, naturalne dialogi, świetna muzyka i swoboda eksperymentowania zachęcają mnie do ponownej rozgrywki — z inną postacią, sojusznikami i wyborami. To świetna alternatywa dla „Wiedźmina 3”, jeśli zamiast kolejnej historii o wiedźminie wolę przygodę, której kształt sam w dużej mierze określam.
The Elder Scrolls V: Skyrim – swobodna eksploracja świata fantasy
The Elder Scrolls V: Skyrim to świetna alternatywa dla Wiedźmina 3, jeśli lubię ruszyć przed siebie i samodzielnie wybierać cel wyprawy. W wydanej w 2011 roku grze przemierzam mroźną prowincję Skyrim: odkrywam 9 głównych miast, dziesiątki osad i liczne lochy. Mogę podążać głównym wątkiem jako Smocze Dziecię albo poświęcić wiele godzin zadaniom pobocznym, gildiom i ruinom.
Każda podróż może przerodzić się w przygodę: spotykam smoki, bandytów, kupców i postacie z własnymi historiami, a tropy prowadzą mnie do jaskiń oraz zapomnianych twierdz. Walczę mieczem, łukiem lub magią, łączę style i rozwijam postać we własnym tempie. Choć Skyrim ma już swoje lata, rozbudowane edycje i modyfikacje nadal potrafią wciągnąć — zwłaszcza gdy wolę sam wyznaczać trasę, zamiast trzymać się jednego scenariusza.
Elden Ring – mroczne fantasy i wymagające walki
Po „Wiedźminie 3” po mroczne fantasy z odkrywanym samodzielnie światem sięgam w „Elden Ring”. To ogromne RPG akcji od FromSoftware, stworzone przez Hidetakę Miyazakiego i George’a R. R. Martina, zadebiutowało w 2022 roku na PC, PS4, PS5, Xbox One i Xbox Series X|S. Jako Zmatowieniec przemierzam Ziemie Pomiędzy i szukam odłamków Eldeńskiego Kręgu, strzeżonych przez półbogów. Historię poznaję z dialogów, opisów przedmiotów i lokacji, dlatego każde znalezisko może odsłonić jej kolejny fragment.
Przede wszystkim zachwyca swoboda eksploracji: Limgrave, Liurnię, Caelid, Altus i podziemne krainy mogę przemierzać niemal w dowolnej kolejności, szukając sekretów, wyposażenia oraz bossów. W walce korzystam z ponad 100 rodzajów broni, przeszło 20 zaklęć, skradania, ataków z zaskoczenia i Ducha Prochów, którego przyzywam w trudnych chwilach. Z kolei widmowy rumak Torrent przyspiesza podróż i pomaga pokonywać przeszkody. Starcia wymagają jednak uważnej obserwacji wrogów, wyczucia momentu uniku i szybkiego wykorzystywania okazji do ataku. Gra sprzedała się w ponad 28 milionach egzemplarzy i zdobyła tytuł Gry Roku podczas The Game Awards 2022. Ponadto dodatek „Shadow of the Erdtree” rozszedł się w 5 milionach kopii w trzy dni od premiery w 2024 roku — to kolejny powód, by znów wyruszyć w tę bezlitosną, pięknie ponurą podróż.
Oto kilka elementów, które wyróżniają „Elden Ring”:
- swobodna eksploracja rozległych krain i ich sekretów;
- różnorodny arsenał broni, zaklęć i umiejętności;
- wymagające starcia z bossami oraz Duchy Prochów;
- historia odkrywana poprzez dialogi, przedmioty i lokacje.
Dragon’s Dogma 2 – dynamiczne starcia z potężnymi potworami
Jeśli w „Wiedźminie 3” najbardziej cenię eksplorację i walkę z potworami, Dragon’s Dogma 2 stanowi świetną alternatywę. Capcom postawił na starcia w czasie rzeczywistym: wspinam się na ogromnych przeciwników, atakuję ich słabe punkty i korzystam z umiejętności wybranej profesji. Pomagają mi Pionki — personalizowani i szkoleni sojusznicy, którzy walczą, podpowiadają, a czasem prowadzą do sekretów. Potyczki potrafią zaskoczyć: walczyłem z dwoma ogrami, gdy zaatakował nas gryf, a chwilę później do starcia dołączyła karawana. Dzięki takim zdarzeniom każda wyprawa może przerodzić się w niezapomnianą przygodę.
Świat gry zachęca do eksploracji, a nie tylko odhaczania znaczników. Spędziłem w nim około 105 godzin i rozwinąłem pięć profesji do maksymalnego poziomu. Szybką podróż ograniczono, więc między miastami często trzeba iść pieszo; ponadto fabuła i zadania poboczne ustępują rozmachem walce. Gra oferuje kilka zakończeń, a jedno z nich odblokowuje około 10 godzin dodatkowej rozgrywki na zmienionej mapie i z wyższym poziomem trudności. Płynność spada, a problemy z teksturami potrafią przeszkadzać. Mimo tych wad Dragon’s Dogma 2 daje mi to, czego szukam w RPG akcji: gdy ruszam w nieznane, potężny potwór może nagle zmienić bieg wyprawy.
Horizon Forbidden West – widowiskowa podróż przez postapokaliptyczny świat

Horizon Forbidden West polecam fanom Wiedźmina 3, którzy szukają kolejnej dużej przygody w otwartym świecie. Tym razem zamiast średniowiecznych królestw zwiedzam postapokaliptyczny Zachód Ameryki jako Aloy. Przemierzam bujne lasy, pustynie i zatopione ruiny, a po drodze staję do walki z mechanicznymi bestiami. Starcia z największymi maszynami przypominają potyczki z bossami: celuję w konkretne elementy pancerza, zastawiam pułapki i dobieram amunicję do słabości przeciwnika. Dzięki temu walki są widowiskowe i taktyczne.
Świat gry zachęca do eksploracji, bo kryje poboczne historie, tajemnice dawnych cywilizacji i liczne miejsca warte odwiedzenia. Wspinaczka, nurkowanie, obozy wrogów oraz rozbudowany ekwipunek zapewniają zajęcie także poza głównym wątkiem. Jeśli w Wiedźminie 3 cenię eksplorację, wyrazistą bohaterkę i przygodę z rozmachem, podróż Aloy może dać mi podobną satysfakcję — tyle że zamiast potworów z bestiariusza tropię maszyny z metalu i kabli.
Ciekawostka: część maszyn w Horizon Forbidden West można oswoić i dosiadać, dzięki czemu Aloy szybciej przemierza rozległe tereny — to przydatna odmiana po podróżach na Płotce.
Ghost of Tsushima – klimatyczna opowieść o samuraju
Jeśli cenisz w „Wiedźminie 3” rozległy świat, wyrazisty klimat i ciekawe zadania poboczne, sprawdź „Ghost of Tsushima”. Wcielasz się w Jina Sakaia, samuraja broniącego wyspy podczas mongolskiej inwazji. Jin musi wybrać między kodeksem samuraja a podstępem, który pozwoli ocalić więcej ludzi. Fabuła opiera się na klasycznych motywach, lecz dobrze je rozwija, a widoki — od kwiecistych pól po górskie szczyty — nadają XIII-wiecznej Japonii wyjątkowy urok.
W grze znajdziesz między innymi następujące aktywności:
- walkę z użyciem różnych postaw i stylów dopasowanych do przeciwników,
- eksplorację prowadzoną przez wiatr, lisy i dym nad obozami,
- odwiedzanie gorących źródeł i układanie haiku,
- ćwiczenie cięć na bambusowych stojakach oraz wspinaczkę do kapliczek,
- poboczne „Opowieści” pogłębiające historię świata.
Podczas walki płynnie zmieniasz postawy i dostosowujesz styl do przeciwnika, a w eksploracji często zamiast znaczników prowadzą cię wiatr, lisy i dym nad obozami. Po drodze odwiedzasz gorące źródła, układasz haiku, ćwiczysz cięcia na bambusowych stojakach i wspinasz się do kapliczek; nie każda aktywność zapewnia jednak równie przydatną nagrodę. Ponadto poboczne „Opowieści” pogłębiają historię świata. „Ghost of Tsushima” nie dorównuje skalą „Wiedźminowi 3”, ale oferuje klimatyczną samurajską przygodę, piękną oprawę i satysfakcjonującą akcję.
Assassin’s Creed Odyssey – wielka przygoda w starożytnej Grecji
Assassin’s Creed Odyssey to świetna alternatywa dla Wiedźmina 3, jeśli chcę zanurzyć się w starożytnej Grecji. Jako Alexios lub Kassandra przemierzam ogromny świat wysp, miast i miejsc znanych z historii. Spotykam postacie, których imiona pamiętam ze szkoły, a klimat podkreśla znakomita ścieżka dźwiękowa — od melodii towarzyszących synchronizacji po pieśni załogi na statku. Główny wątek wciąga bardziej niż fabuła Assassin’s Creed Origins, choć rozwija się powoli i przeplata z wielogodzinnymi zadaniami pobocznymi. Pełne ukończenie gry może zająć ponad 100 godzin, więc czeka mnie długa podróż.
Największą zaletą Odyssey jest swoboda rozwoju bohatera: mogę dopasować styl walki, skradać się, korzystać z wielu umiejętności i podejmować decyzje wpływające na zakończenia złotych zadań. Dzięki skalowaniu poziomów przeciwnicy pozostają wymagający, a starcia z najemnikami potrafią zmusić mnie do ucieczki. Z drugiej strony tablicowe zlecenia często sprowadzają się do powtarzalnego eliminowania wrogów, zaś bitwy morskie i walki o regiony nie wykorzystują w pełni swojego potencjału. Mimo tych słabszych aktywności gra oferuje mnóstwo do odkrycia, barwną opowieść i poczucie, że każda wyspa kryje coś nowego — choć czasem każe mi ponownie odwiedzić obóz, który już oczyściłem.
Red Dead Redemption 2 – historia o świecie i wyrazistych bohaterach
Po „Wiedźminie 3” sięgam po „Red Dead Redemption 2”, gdy chcę odkrywać świat żyjący własnym rytmem. Jako Arthur Morgan, członek gangu Dutcha van der Lindego, przemierzam Dziki Zachód u schyłku XIX wieku: miasteczka, góry, lasy i równiny. Poluję, pojedynkuję się, napadam na banki, gram w pokera, badam tajemnicze morderstwa i szukam kości dinozaurów. Co więcej, nawet podróż z punktu A do B może zmienić się w przygodę, bo mieszkańcy i dzika przyroda reagują na moje działania.
W centrum historii stoją wyraziści bohaterowie i zmieniające się więzi. Relacje Arthura z Dutchem i członkami gangu nadają fabule osobisty wymiar, a rozmowy w obozie odsłaniają ich charaktery. Rockstar dopracowało polowania, jazdę konną, pojedynki i napady, zaś spotkania z ludźmi często przeradzają się w osobne historie. Dlatego „Red Dead Redemption 2” stanowi świetną alternatywę dla „Wiedźmina 3”: jest mniej baśniowe, bardziej przyziemne i skupione na ludziach, a zarazem równie wciągające, jeśli lubię odkrywać otwarty świat i samodzielnie wybierać dalszą drogę.
Ciekawostka: jeśli często odwiedzasz obóz gangu i rozmawiasz z jego członkami, możesz usłyszeć nowe dialogi, które zmieniają się wraz z postępami fabuły i nastrojem bohaterów.








